Blog Books Factory

Jules Verne: niespokojny chłopiec z Nantes

Jules Verne i jego wyobraźnia.

Ojciec science fiction z Nantes

Jules Verne urodził się 8 lutego 1828 roku w Nantes, w rodzinie prawnika Pierre’a Verne’a. Zmarł 24 marca 1905 roku w Amiens, gdzie spędził ostatnie dekady życia jako uznany pisarz i radny miejski. Dziś uchodzi za jednego z pionierów fantastyki naukowej – autora, który wysłał czytelników pod ziemię, pod wodę i w kosmos.

Paradoks jego biografii polega na tym, że twórca „podróżniczych” powieści większość życia spędził przy biurku. Pracował metodycznie, godzinami, dzień po dniu. Rejsy i podróże po Europie były raczej przerywnikiem w tej rutynie niż jej sednem.

Dzieciństwo i słynna „ucieczka na statek”

W 1839 roku jedenastoletni Jules miał potajemnie zaciągnąć się jako chłopiec okrętowy na statek „Coralie” płynący do Indii. Ojciec dogonił go w porcie Paimboeuf i ściągnął ze statku. Według rodzinnej legendy nakazał mu odtąd „podróżować tylko w wyobraźni”.

Niezależnie od tego, jak dokładnie brzmiały te słowa, historia ta znakomicie zapowiada jego późniejszą twórczość. Motyw ucieczki ku nieznanemu – morzu, przestrzeni, odległym lądom – będzie wracał w jego powieściach z uporem godnym kapitana Nemo.

Prawnik z dyplomu, pisarz z powołania

Zgodnie z wolą ojca Verne wyjechał do Paryża studiować prawo. Formalnie przygotowywał się do zawodu adwokata, w praktyce zaś pisał sztuki teatralne i obracał się w środowisku literackim.

Pierwsze lata dorosłości nie były finansowo stabilne. Utrzymywał się z drobnych prac literackich i współpracy z prasą. Wybór drogi pisarskiej oznaczał ryzyko – szczególnie dla syna prawnika z mieszczańskiej rodziny.

Przełom przyszedł około 1862 roku wraz ze współpracą z wydawcą Pierre-Jules Hetzel. To on dostrzegł w Vernie autora, który potrafi połączyć przygodę z popularyzacją nauki.

W tym samym czasie ważną rolę odegrało małżeństwo z Honorine Morel. Zaplecze finansowe i stabilizacja, jakie przyniósł ten związek, pozwoliły mu skupić się na pisaniu. Kariera „wizjonera” była więc w dużej mierze możliwa dzięki bardzo przyziemnym warunkom materialnym.

„Niezwykłe podróże” – literatura jako encyklopedia świata

Od 1863 roku Verne rozpoczął publikację cyklu „Voyages extraordinaires” („Niezwykłe podróże”). Ambicją jego i wydawcy było stworzenie serii, która stanie się literacką encyklopedią wiedzy o świecie.

W kolejnych latach powstały m.in.:

  • „Podróż do wnętrza Ziemi” (1864),
  • „Z Ziemi na Księżyc” (1865),
  • „20 000 mil podmorskiej żeglugi” (1870),
  • „W 80 dni dookoła świata” (1872).

To nie była „czysta fantazja”. Verne czytał raporty naukowe, śledził nowinki techniczne, konsultował się ze specjalistami. Łączył realną geografię i aktualną wiedzę z literacką projekcją przyszłości.

Verne–żeglarz i jachty „Saint Michel”

Choć pracował głównie przy biurku, morze pozostało jego żywiołem. Od drugiej połowy lat 60. XIX wieku posiadał kolejne jednostki nazwane „Saint Michel”. Najsłynniejszy – „Saint Michel III” – był parowym jachtem, który przystosował do pracy pisarskiej.

Na pokładzie spędzał miesiące w roku. Rejsy po Europie – do Wielkiej Brytanii, Skandynawii, Hiszpanii czy Włoch – stanowiły dla niego nie tylko odpoczynek, lecz także źródło obserwacji i inspiracji.

W 1867 roku odbył również podróż do Stanów Zjednoczonych na pokładzie „Great Eastern”. Zobaczył Nowy Jork i Niagarę. Doświadczenia te później przetwarzał literacko.

Nie był więc odkrywcą przemierzającym dżungle i pustynie. Był uważnym obserwatorem, który potrafił z realnych podróży wydobyć materiał dla wyobraźni.

Dyscyplina zamiast mitu wizjonera

Verne słynął z żelaznej dyscypliny. Wstawał bardzo wcześnie i pisał przez kilka godzin dziennie. Przez znaczną część kariery publikował przynajmniej jedną większą powieść rocznie.

Za jego sukcesem stały:

  • systematyczne lektury naukowe,
  • skrupulatne notatki,
  • współpraca redakcyjna z wydawcą,
  • konsekwentna organizacja pracy.

Nie był prorokiem przyszłości w romantycznym sensie. Był pracowitym rzemieślnikiem używającym wyobraźni i to ona zaprowadziła go dalej niż jakikolwiek statek.

Zamach, choroby i ostatnie lata

W 1886 roku został postrzelony w nogę przez swojego bratanka cierpiącego na zaburzenia psychiczne. Rana spowodowała trwałe kalectwo. Z wiekiem pogarszał się jego wzrok i stan zdrowia.

Mimo to nie przestał pisać. W Amiens działał jako radny miejski w latach 1888–1903, angażując się w sprawy infrastruktury i kultury. Do jego późnych dzieł należą m.in. „Władca świata” (1904) oraz „Inwazja morza” (1905).

Legendy i „polskie” wątki

W kulturze popularnej utrwaliła się legenda, jakoby Verne miał polskie pochodzenie i urodził się jako Joel Olszewiec w Płocku. Badacze uznają tę historię za mit, jednak sam pisarz nigdy jej nie zdementował.

Dziedzictwo: wyobraźnia zakorzeniona w pracy

Verne większość życia spędził przy biurku, pochylony nad notatkami, mapami i raportami naukowymi. A jednak to on nauczył czytelników marzyć o głębinach oceanów i podróżach kosmicznych. I to zapewne jego książki wciąż inspirują tych, którzy chcą przekraczać kolejne granice – technologiczne, geograficzne, intelektualne.

Jego biografia pokazuje coś jeszcze: wielkie wizje nie rodzą się z chaosu. Potrzebują pracy, zaplecza, stabilności i konsekwencji. Zanim książka trafi do rąk czytelnika, przechodzi długą drogę – od idei, przez rękopis, po fizyczny egzemplarz.

Verne rozumiał ten proces doskonale. I być może dlatego jego opowieści wciąż płyną dalej.

Źródła: