Blog Books Factory

Co przeczytać w marcu? Między żałobą, wojną a groteską

Trzy książki na grafice: Intermezzo, Null i Kielonek.

Znaleźliśmy się w przejściowym momencie roku – zima powoli odpuszcza, a wiosna nieśmiało wygląda zza chmur. To dobry moment na literaturę, która pobudzi emocje, zmusi do refleksji, poruszy i wciągnie bez reszty. Tym razem mamy dla was książki o skomplikowanych relacjach rodzinnych, bezwzględnym froncie wojennym i afrykańskiej rzeczywistości widzianej przez pryzmat barowej groteski. Wśród autorów – mistrzyni melancholii Sally Rooney, jeden z najważniejszych współczesnych polskich pisarzy, Szczepan Twardoch, oraz Alain Mabanckou, literacki prowokator z Konga.

Seria nie jest sponsorowana. Jedyne kryterium przyznania umownego znaku jakości Books Factory to subiektywna wartość samych publikacji.

Sally Rooney, Intermezzo, Wydawnictwo W.A.B., tłum. Jerzy Kozłowski

Sally Rooney, autorka bestsellerowych „Normalnych ludzi”, wraca z nową powieścią. Jeszcze przed premierą książka wzbudzała ogromne zainteresowanie – zapowiadano ją jako najbardziej osobistą historię autorki, a pierwsze recenzje potwierdziły, że Rooney po raz kolejny mistrzowsko ukazuje skomplikowane relacje międzyludzkie.

„Intermezzo” to historia dwóch braci, Petera i Ivana Koubeków, których łączy głównie nazwisko. Peter, prawnik z Dublina, prowadzi pozornie poukładane życie, ale śmierć ojca burzy tę stabilność. Ivan, młodszy brat i utalentowany szachista, zawsze czuł się outsiderem. W żałobie każdy z nich radzi sobie inaczej – Peter wikła się w trudne relacje z dwiema kobietami, a Ivan zaczyna romans ze starszą od siebie Margaret.

Rooney ponownie eksploruje temat nieprzepracowanej traumy, izolacji i poszukiwania własnej tożsamości, ukazując je w charakterystycznym dla siebie, precyzyjnym stylu. Jednocześnie autorka czerpie z klasycznych symboli Erosa i Tanatosa, ale robi to z wyczuciem.

To opowieść o próbie nadania sensu stracie i decyzjach, które podejmujemy w jej cieniu. Czy ostatecznie ratują one bohaterów, czy pogrążają ich jeszcze bardziej? Odpowiedź znajdziecie w „Intermezzo”.

Szczepan Twardoch, Null, Wydawnictwo Marginesy

Twardoch od dawna eksploruje temat tożsamości – własnej oraz narodowej. Jego bohaterowie często uciekają, licząc, że przeszłe decyzje ich nie dogonią. Są jednak w błędzie.

W „Nullu” autor zabiera nas na pierwszą linię frontu wojny w Ukrainie, na którą z własnego wyboru trafia Koń – ochotnik z Polski o ukraińskich korzeniach. Wśród błota, dronów i rozpadających się bunkrów chce zapomnieć o zgliszczach dawnego życia albo umrzeć. Dookoła wciąż snują się ukraińscy żołnierze, jakby zawieszeni w teraźniejszości i w wiecznym oczekiwaniu. Wszystko zmienia się w momencie, gdy Koń poznaje Zuję – to ona budzi w nim uczucia, które uznawał za martwe.

„Null” to książka aktualna i bezkompromisowa. Nie znajdziemy tu patosu ani złudzeń dotyczących wojny. W pewnym sensie przypomina „Internat” Serhija Żadana, ale jej styl jest bardziej intensywny, wręcz transowy. Szczepan Twardoch pisze mocno, sugestywnie i bez litości – zarówno dla swoich bohaterów, jak i dla czytelników przekonanych, że mają kontrolę nad własnym losem.

Alain Mabanckou, Kielonek, Wydawnictwo Karakter, tłum. Jacek Giszczak

Czy istnieje idealna nazwa dla baru? Jeśli tak, to „Śmierć kredytom” jest jej najbliżej. To właśnie w tej kongijskiej spelunce rozgrywa się akcja powieści Mabanckou, a jej historię opowiada tytułowy Kielonek – stały bywalec, który dostał zadanie spisania barowych anegdot. Robi to na własnych zasadach – bez kropek i wielkich liter, za to z wybuchową mieszanką ironii, groteski i brutalnej szczerości.

Wśród bohaterów znajdziemy postaci tak barwne, że wydają się niemal nierealne – człowieka w pampersach, Drukarza, który wrócił z emigracji do Francji, czy legendarną Spłuczkę. Ale „Kielonek” to nie tylko zbiór absurdalnych opowieści – to również gorzka satyra na Afrykę i Zachód. Mabanckou drwi z kolonialnych kompleksów, zachodniego protekcjonalizmu i samych Kongijczyków, którzy tkwią w świecie, gdzie alkohol i humor są jedyną ucieczką od rzeczywistości.

Pulsujący rytm tej powieści sprawia, że trudno się od niej oderwać. Dzięki przekładowi Jacka Giszczaka książka nie traci swojej melodyjności i energii, a jej wyjątkowa narracja czyni ją zasłużenie częścią światowego kanonu literatury.

Różnorodność emocji

Powyższe tytuły, podobnie jak marzec za oknem, balansują na granicy różnych stanów. „Intermezzo” to melancholijna refleksja nad żałobą i ludzkimi relacjami, „Null” brutalnie konfrontuje nas z rzeczywistością wojny, a „Kielonek” udowadnia, że literatura może bawić, równocześnie wywracając na lewą stronę nasze wyobrażenia o świecie.